Donnie Darko to film kultowy. Film, który pozostawił w moim wnętrzu trwały ślad. Nieczęsto się zdarza, aby po dwudziestu paru latach nadal o czymś rozmyślać.
Donnie to nastolatek, który ma swoje problemy, ale nie byle jakie. Lunatykuje, widzi rzeczy, których według innych nie ma, sprawia również problemy wychowawcze. Na jego dom, a dokładniej na jego sypialnię spada silnik samolotu. Przeżywa dzięki swojemu wymyślonemu przyjacielowi, którym okazuje się ogromny królik o imieniu Frank. Donnie nie zdaje sobie sprawy, jaki ogromny wpływ na jego życie będzie miała ta istota.
Po 25 latach od światowej premiery film ten trafił w końcu do kin w Polsce. Niebywałe prawda? Sama byłam zdziwiona, że Donnie Darko, film, który znam odkąd byłam nastolatką, nigdy wcześniej nie był emitowany w kinach w naszym kraju. Nie mogło mnie zabraknąć na tym wydarzeniu.
O czym jest ten film? Myślę, że jest to jedno z tych pytań, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Autorzy dają nam ogromne pole do interpretacji.
Czy jest to film o o nastolatku, który ma problemy psychiczne? Może wszystko dzieje się tylko w jego głowie? Donnie cierpi, sam chyba do końca nie wie, czy może wierzyć swoim zmysłom, szuka logicznych rozwiązań, naukowych dowodów, ale czy skutecznie? A może to film o podróżach w czasie? Myślę, że każdy z nas musi sam sobie tutaj odpowiedzieć na to pytanie.
Na uwagę na pewno zasługuje to, jak spójna jest fabuła tego filmu, jak jedno wydarzenie wynika z poprzedniego i daje motor napędowy do kolejnego. Nie ma tutaj roli, która byłaby kiepska, każda postać coś wnosi, a aktorzy zdecydowanie stanęli na wysokości zadania. Należy również wspomnieć o soundtracku. Wszystko jest idealnie przemyślane, a piosenki są dopasowane do kolejnych scen. Pojawia się również wątek polityczny, nie będę jednak go rozwijać, gdyż nie uważam się za osobę do tego kompetentną.
Na sam koniec chciałabym zwrócić uwagę na odniesienia do Alicji w Kainie Czarów. Wielki Królik, za którym podąża nasz tytułowy bohater, zegary, a cały film można zinterpretować jako podróż po surrealistycznym świecie.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zobaczyć tego filmu to ja zachęcam. A nawet jeśli widzieliście film jako nastolatkowie, to zachęcam do ponownego seansu. Ja po tylu latach na film spojrzałam zupełnie innym okiem, ale zachwycił mnie tak samo, a może nawet bardziej...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz